Posty

ostatnie dni przed....

Jutro nareszcie mam wolne po 3 całych dniach w pracy. Jestem zmęczona ale i zadowolona, bo zrobiliśmy target i będzie fajna premia:) Do pracy idę jeszcze we wtorek na 6 h a później jadę na panieński:):) Już się nie mogę doczekać:) Naprawdę zamierzam się fajnie bawić do białego rana:) Jutro mam przymiarkę sukienki ostateczną i już będę ją odbierać. Mam tylko nadzieje , że dobrze zrobili wszystki poprawki. W czwartek czeka mnie wizyta u kosmetyczki z paznokciami. Muszę jeszcze kupić rodzicom mały dodatek do prezentu do podziękowań. Zamierzamy też  z Rysiem poćwiczyć trochę taniec , bo kiepsko nam to wychodzi ale pójdziemy na żywioł i jakoś wyjdzie :) Trzeba jeszcze dogadać pare szczegółych odnośnie godzin, co i jak kiedy , kogo przywieśc itp. Czeka nas jeszcze spowiedź , która troszkę mnie przeraża ale damy radę. Raczej mnie tu nie będzie w następnym tygodniu, bo nie będę miała czasu. Wyproście nam ładną pogodę, bo podobno ma się ochłodzić.

nerwowy czas...

Niestety mam małą awarię i przez kilka dni poszukuję osoby do makijażu ślubnego. Zeczeło się od tego, że  mojej mamy sąsiadka zrobiła mi próbny makijaż, który wyszedł okropnie. Oczy nie takie, wszystkie niedoskonałości były widoczne więc zrezygnowałam z jej usług. Koleżanka poleciła mi makijażystkę , która rok temu malowała ją na ślub. Całe szczęście się udało i jestem już umówiona na 5 września. Obdzwoniłam chyba z 5 osób i wszystkie już są zajęte. 27 mam próbny makijaż ale mam nadzieje, że wyjdzie dobrze i już nie będę musiała się stresować:) Prawda jest taka, że makijaż musi się dobrze trzymać prawie 24 h i do tego musi wyglądać naturalnie oraz  zakrywać niedoskonałość. Wszystko mamy już gotowe do ślubu. Kwiaty zamówione, tort też. 27 idę farbować włosy. Martwi mnie tylko fakt, że mam tak późno panieński no ale trudno jakoś damy radę:P W pracy ostatni tydzień sierpnia mam maraton, bo trzy dni pod rząd po 12 h. Nie wiem jak to zrobie ale będę musiała to ogarnąć.  Udało ...

palnie, ślubie- misz masz:)

Jestem ale wogóle nie mam czasu na nic a zwłaszcza na to aby napisać tutaj chociaż kilka słów. Upały dają mi w kość i to bardzo. Jestem zmęczona i po południeu zasypiam na stojąco. Jak jestem w pracy to upał mi nie dokucza, bo klima jest na całe szczęście.  Także to nie moja bajka. Lubie ciepło ale bez przesady a dzisiaj ma być najgorętszy dzień podobno:) Nie ma co narzekać trzeba się cieszyć, że jest ciepło:) Druga przymiarka za mną i powiem wam suknia jest piękna. Oczywiście nie jest jeszcze gotowa ale wyglądam w niej bosko i szczuple:) Już kupiłam sobie welon. Troszkę poszalałam ale co tam raz się żyje :):) Sukienkę mam skromną więc welon może być bardziej ozdobny. Kolejna przymiarka 24 sierpnia i już sukienka powinna być gotowa:) Umowę z fotografem już podpisaliśmy. Jedyne co nam zostało to tort, kwiaty. Jeszcze na dniach mam próbny makijaż i zobaczymy co z tego wyniknie bo szczerze powiem, że nie mam pojęcia jaki ma być ten makijaż. Jeszcze muszę nam załatwić księdza który na...

zapracowana....

Nawet nie wiem kiedy zleciał lipiec. Jeszcze nie dawno był poczatek lipca a za kilka dni będzie już koniec miesiąca. Mam wrażenie, że czas ucieka mi między palcami a ja go marnuje. Kiedy mam wolne nie mam zbytnio siły i czasu żeby poćwiczyć albo chociażby iść na solarium a do ślubu coraz bliżej. Ostatnio u nas praktycznie cały czas jest ostra wymiana zdań na tematy związane ze ślubem. Jednak mimo wszystko się godzimy ale czuć taką nerwową atmosferę. Nie wiem co to będzie tydzień przed ślubem :) W sierpniu mam fajny grafik, bo mam dwa albo trzy razy dwa dni wolne pod rząd więc będę mogła coś więcej porobić. Może wkońcu się wezmę w garści i coś zaczne ćwiczyć aby troszkę ujędrnić ciałko :) W tym tygodniu jak się uda spotykam się z fotografem na podpisanie umowy. Wybraliśmy zdjęcia w kościele,na weselu, sesja w plenerze i jeden duży album. Koszta nawet są znośne ale jak dla mnie to i tak dużo pieniędzy ale ślub ma się jeden raz więc szkoda oszczędzać :) Przez ostatni tydzień opiekowaliśmy...

wolnee trzy dni:):)

Nareszcie się doczekalam i mam aż trzy dni wolnego :):) Dzisiaj byliśmy się spotkać z fotografem :) Szczerze wam powiem, że jestem nim oczarowana. Fajny facet z niego , bardzo sympatyczny no i przystojny :) Był zachwycony naszym pomysłem na sesje w górach. Powiedział, że jest to  do zrobienia i na pewno damy radę. Wiadomo trzeba będzie wyczekiwać dobrej pogody ale wierzę że wszystko się uda:):) Oczywiście mam stresa przed zdjęciami, bo wiecie nie potrafie jakoś pozować czy coś ale na pewno nasz fotograf da nam kilka wskazówek:)  Czekamy teraz na umowę i praktycznie fotograf będzie z głowy. Jeszcze mam dylemat co do bukietu ślubnego ale może mnie coś olśni kiedyś :) W sierpniu będziemy już zamawiać podziękowania dla rodziców i chyba podziękowania zrobimy w domu, a nie na przyjęciu. Tak stwierdzilismy, że to będzie mniejszy stres i chyba przy tym zostaniemy.  Jutro natomiast wybieramy się kupić garnitur mojemu narzeczonemu i coś czuje, że to będzie ciężka przeprawa ale damy...

czas ucieka...

Czas nieubłagalnie leci jak szalony...wręcz przecieka mi między palcami i cały czas mi się wydaje, że go marnuje, że nie jestem wstanie się nim nacieszyć. Miejmy nadzieje, że kiedyś się to zmieni, może po ślubie? Oby. Wczoraj miałam pierwszą przymiarkę mojej sukni ślubnej. Sukienka jest przepiękna chociaż wiadomo jeszcze nie skończona. Oczywiście tak jak myślałam sukienka była za duża. Schudło mi się prawie 4 kg więc sukienkę trzeba zwęzić i wprowadzić jeszcze kilka zmian. Kolejna przymiarką na początku sierpnia. Moja mama stwierdziła, że jestem za chuda ale ona zawsze tak mi mówi. Natomiast dzisiaj byliśmy w kościele na kolejnym wywiadzie przedmałżeńskim i poszło gładko co mnie bardzo cieszy.  Pod koniec lipca spotykamy się z fotografem podpisać już umowę więc bardzo mnie to cieszy, że kolejną rzecz będziemy mieli odchaczoną.  Od dzisiaj mój R. ma dwa tygodnie urlopu więc sobie odpocznie i wkońcu będziemy mogli poćwiczyć nas taniec pierwszy, bo jeszcze nic nie ruszyliśmy nie...

Zakochana/ ślubnie czyli misz masz...

Jestem kochani i mam się dobrze. Przepraszam, że mnie tak długo tu nie było ale dużo się działo. Od pierwszego czerwca pracuje w nowej firmie i sprzedaje bieliznę oraz rajstopy. Jestem bardzo zadowolona ze zmiany pracy. Super mi się pracuje, atmosfera w pracy jest rewelacyjna. Od lipca już będę sama zamykać i otwierać więc na pewno sobie poradzę. To tyle o pracy, bo nie mam co więcej pisać na ten temat, bo jestem bardzo zadowolona i szczęśliwa ze zmiany. W przeciągu miesiąca schudłam 3kg i troszkę się obawiam co to będzie przed ślubem w sierpniu. Znając mnie będę się stresować i znowu kg polecą. Moja mam mówi, że już jestem za chuda a u mnie zwłaszcza widać to na twarzy niestety... Dzisiaj pracowałam do 13 i mój narzeczony przyjechał do mnie do pracy i poszliśmy odebrać obrączki. Są piękne czyli takie jakie sobie wymarzyliśmy. Z białego złota, błyszczącę. Szczerze wam przyznam, że dopiero teraz czuje, że ten nasz ślub to prawda i że za dwa miesiące będziemy już małżeństwem :):) Jeste...